sobota, 7 lutego 2015

Tęsknię

Hej Kochani ! *.*

Nie mam pojęcia, czy post się doda, bo piszę do was z komputera brata, który jest zawirusowany niesamowicie.

Wróciłam do babki, która mnie nienawidzi, bo wczoraj doszło do kolejnej w moim życiu eksmisji. Ręce opadają, sama nie wiem co zrobić. Skontaktowałam się z Panią Kurator, która musiała mieć nadzór nad opieką ojca nade mną. Jestem już pełnoletnia, więc może być problem, ale jak jej się uda, to trafię do rodziny zastępczej dopóki nie skończę szkoły. A jak się nie uda to umrę tutaj. Wiecie jaka jest moja babka... gorsza niż ojciec alkoholik pięćset razy...

Nie chciałam Wam zrobić na złość przechodząc na dietę pro anorektyczną. Ja po prostu mam dość, nie chcę jeść. Idzie mi świetnie. Głodzę się cały czas, jak już nie mogę wytrzymać piję sok z różowych grapefruitów, który jest ohydny

Bilans z dziś 2 jabłka i 2 wafle ryżowe.

Bez grafiki i w ogóle, bo tak jak mówię- nie mam skąd do Was pisać, dlatego też nie mogę was odwiedzić, chociaż bardzo chcę...


Kocham <3