czwartek, 28 sierpnia 2014

Mam dość...

Witajcie Kochane Kruszynki ! <3

Przez całe wakacje pracowałam w hucie szkła. Sama się sobie dziwię, że dałam radę, ale jak się chce to niema rzeczy niemożliwych. Zarobiłam mniej więcej trzy tysiące, jeszcze nie wiem dokładanie, bo drugą wypłatę dostanę i tak dopiero dziesiątego następnego miesiąca. Kupiłam sobie trochę ciuchów, zajebistą bluzę polarową w sam raz na jesień i zegarek na bransolecie ostatnio bardzo przydatny, biorąc pod uwagę fakt, że nienawidzę nosić telefonu całą dobę przy sobie po kieszeniach.

Prawo jazdy bardzo dobrze. Egzamin mam pierwszego września i mam nadzieję, że uda mi się zdać za pierwszym razem chociaż nadzieja matką głupich przekonałam się ostatnio o tym dobitnie...

Zęby też na razie dobrze, nic mi się z nimi nie dzieję, ale i tak trzeba się rozejrzeć za jakimś dentystą, żeby chociaż dla pewności na kontrolę pójść.

Mieszkania nie mam, na razie się tułam, do pracy codziennie chodzę na 8 godzin na noc, żebym nie musiała nikogo o nocleg prosić... Momentami już na oczy nie widzę, bo ile dni można żyć bez snu..? Tak racja babka z Włoch wróciła i mnie z "domu" wyjebała.

W szkole wszystko zdałam oprócz angielskiego, bo ta dziwka się na mnie uwzięła. Na komisie mnie jako jedynej nie przepuściła dacie wiarę? Dwa dni byłam w takim szoku bo zwyczajnie się tego nie spodziewałam, że mimo poprawnie napisanego pisemnego mnie udupi, ale w końcu się ogarnęłam i próbuję sobie załatwić możliwość powtarzania klasy w liceum. Zawsze to wyjdę tego samego roku co oni skończą technikum do którego chodziłam a nie rok później. Dyrektor mówił, że postara się zrobić tak, żebym została w drugiej klasie liceum ogólnokształcącego o profilu sportowym, bo tak normalnie to musiałabym zaczynać od nowa, bo to wiadomo zupełnie inna szkoła i inny kierunek.
Jutro się dowiem czy się dostałam, bo wybieram papiery z technikum i idę zawozić tam. Jak się okaże, że się nie dostałam to razem z tatą wyjeżdżam z kraju do Anglii. Na długo ? Nie wiem. Być może na zawsze.


Jakie to przykre, że jednych życie kończy do spodu a inni mają wszystko....


Zawsze was kochałam, odezwę się jeszcze.

A co do diety, bo w sumie o tym ten blog. Wszyscy mówią, że chudnę w oczach. Czytając to ^^ dziwicie mi się ? Już dawno powinnam być po próbie samobójczej.


Chudnijcie <3